Strony

wtorek, 1 maja 2012

Impreza...

5 Czerwca
- Staram się tego unikać... choć na dół. - machnęłam na niego ręką.
Zeszliśmy do kuchni po schodach, a tam przywitała nas babcia.
- Wybieracie się gdzieś? - spojrzała na mnie spod oka. 
- Tak, później. Jest spotkanie towarzyskie na plaży.
" Spotkanie towarzyskie ? A czemu nie powiedziałaś impreza? "
- No dobrze idź. 
- Dziękuje - powiedziałam to ściskając babcie i podkradając ciasteczka ze stołu.
- Psze pani, mam wielką prośbę. 
- Słucham cię młodzieńcze - spojrzałam się na Juss'a zdziwiona.
- Ponieważ ostatnio u państwa spałem czy tym razem Holly mogła by spać u mnie?
Myślałam, że babcia zaraz na niego naskoczy ale tak się nie stało.
- A będziesz się zachowywał jak dżentelmen ?
- Oczywiście psze pani !
- Więc dobrze.
Moje oczy robiły się coraz większe.
- My tylko weźmiemy sok,ciasteczka no i hmm.... mogę ci ukraść te kanapki- spojrzałam na babcie.
- Tak są dla was. 
Wcisnęłam w ręce Juss'a sok i kanapki, a sama wzięłam ciastka. 
- Dzięki babciu, jesteś kochana.
Skierowaliśmy się do mojego pokoju, oczywiście na łóżko. Zaczęłam jeść ciasteczka, które trzymałam w misce. 
- Która godzina ?
- 15 królowo.
- Haha, bardzo śmieszne. A na którą jest ta impreza?
- Na 17. A czemu powiedziałaś babci, że idziemy na '' spotkanie towarzyskie '' a nie imprezę ?
- Bo spotkanie towarzyskie brzmi lepiej niż impreza , na której połowa ludzi będzie pić jakby od tego mieli by być bardziej niech pomyśle... fajni, popularni i tak dalej, a tak naprawdę są tandetni. - Juss się rozśmiał. - To nie jest aż takie zabawne! - szturchnęłam go.
Usiadłam koło niego.
- Dlaczego chciałeś żebym spała u ciebie ? - spojrzałam na niego z zaciekawieniem i uniosłam brwi.
- Tak jakoś ....
- Co ty kombinujesz no ! Przestań myśleć o tych głupich rozgrywkach! Chce wiedzieć co kombinujesz!
- Nie powiem ci.
- Jesteś wstrętny! Zjedz wszystkie kanapki bo babcia się obrazi.
- Dobra. 
- Jedziemy na motorze?
- Gdzie ?
- No na plażę....
- No tak.
- Ugh, Deyvid też idzie ?
- No raczej, pewnie cała drużyna tam będzie.
- A Alice wie ? I Corinne ?
- Nie wiem.
Wzięłam telefon do ręki i zadzwoniłam do obu przyjaciółek żeby je poinformować o imprezie.[...]
- Możemy już jechać.- spojrzał na mnie.
- Okej. - wzięłam kolejne ciastko i wpakowałam do buzi, założyłam skórzaną kurtkę i wzięłam ręcznik.
- Weź poduszkę!
- Po co ?
- No weź! - uśmiechnął się szyderczo.
- No dobra.
Zeszliśmy na dół ja pierwsza, a Justin coś kombinował i zszedł 5 minut później, włożyłam ręcznik i poduszkę do mojej szarej torby założyłam buty i czekałam aż on zrobi to samo, wyszliśmy z domu i wsiedliśmy na motor. [...]